dachowka karpiowka z ok 1930r, z dwoch roznych dachów, brudna od sadzy, betonu, wapna,
10000szt czyszczone (nawet siekiera), woda nie dawała rady, wykonano kilka tysięcy otworów, lekcja trwałości wiertła do ceramiki. Powieszone na ścianie i dachu 80m2 bryły















od położenia minęło 5 lat, wszystkie brudy białe i czarne – deszcze spłukały.
Narożne dachówki oraz gąsiory idealnie spasowane z resztek odzyskanych z dawnej fabryki ceramiki dachowej.
Praca: 80% pracownicy, 20% wkład własny
